Wygrałem z cukrzycą! Historia Waldemara

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin

Mam na imię Waldek i 59 lat. W lipcu 2017 r. z powodu dużej nadwagi podjąłem decyzję – właściwą – o szukaniu pomocy dietetyka. Po przejrzeniu ofert w internecie  zdecydowałem się umówić na wizytę. Obecnie jestem już ok.1,5 roku po przeprowadzonej diecie. Niestety nie udało mi się osiągnąć zamierzonego celu czyli osiągnąć  wagę 100 kg. Ale plan był ambitny – wystarczyło zrzucić… ponad 34 kg. W szczytowym momencie  ważyłem ponad 134 kg a schudłem do  102 kg. Taką wagę + 2 kg utrzymywałem cały rok po zakończeniu diety. Przez cztery miesiące schudłem ponad 30 kg. Obecnie ważę ok.107 kg ale powiedzmy – wiem z jakiego powodu trochę przybyło. Przede wszystkim jestem zadowolony ,że chociaż jem teraz „normalnie” ,nie ma efektu jojo.

Od 15 lat choruję na cukrzycę która dodatkowo utrudnia utrzymanie właściwej wagi. Chociaż brałem już insulinę w dawce ponad 40 jednostek  2 razy dziennie to nie mogłem utrzymać cukru poniżej 150. W końcu stwierdziłem ,że to ostatni  moment aby poprawić swoje życie, Miałem trudności w poruszaniu się , chodzeniu po schodach czy choćby z zawiązaniem butów. Nie mówiąc o bólach kręgosłupa czy też nadciśnieniu. Żeby wstać z przysiadu musiałem podpierać się o meble czy ścianę. I choć pesel mówi swoje to w sercu ciągle młodość.. Wiele razy wcześniej chudłem  10 czy nawet 16 kg ale zawsze waga wracała z dodatkiem.

W takim to momencie trafiłem do Pani Beaty Matkowskiej. Przeprowadziła   wywiad na temat mojego stylu życia i spożywanej żywności  oraz zważyła  i zbadała zawartość wody i tłuszczu w organizmie .Sporządziła  osobistą dietę na pierwszy miesiąc .Byłem tak zdeterminowany, że bez problemu postanowiłem zaakceptować proponowane posiłki. Kiedy po miesiącu schudłem 10 kg byłem zadowolony i dumny z siebie. Każdy stracony kilogram mobilizował i motywował do dalszej pracy nad sobą. Nie ukrywam ,że to wysiłek również psychiczny. Pani Beata rozłożyła posiłki na pięć dziennie. Ten system stosuję do tej pory i stanowi on podstawę mojego sposobu żywienia. W diecie  brakował mi na początku czerwonego mięsa ale nie narzekałem. Lubię nabiał ,drób i ryby  .Polubiłem ciemne pachnące pieczywo i kasze . Z czasem organizm przyzwyczaił się do mniejszych porcji i nie czułem głodu.

Dzięki diecie po kilku miesiącach …odstawiłem insulinę całkowicie. Poprawiły się zdecydowanie moje wyniki krwi oraz spadło ciśnienie . Nigdy nie powiem ,że więcej nie przytyję ale kontroluję wagę i postaram się do tego nie dopuścić. W razie potrzeby nawet chętnie wracam do mojej diety. Walka z dużą otyłością przypomina walkę z nałogami. Nigdy nie wiadomo kiedy się straci kontrolę.

Z własnego doświadczenia odradzam stosowanie różnych diet których pełno w różnych czasopismach. Każdy z nas z różnych powodów przybiera na wadze. Oczywiście podstawowa przyczyna jest ta sama – spożycie większe od potrzeb organizmu. Można jednak jeść dużo i smacznie ale tu właśnie potrzebujemy pomocy specjalistów. Dietetyk określi przyczynę i sporządzi indywidualną dietę. Każdy potrzebuje pomocy lekarza, psychologa czy…księdza. Dobry dietetyk łączy w sobie wszystkie te cechy czego najlepszym przykładem jest Pani Beata. Nigdy nie powiem ,że wygrałem walkę z nadwagą ale dzięki systematycznym kontaktom i wsparciu jest mi dużo łatwiej.

Za wszystko – Pani Beato – z całego serca dziękuję.

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.

Agencja Marketingowa OWLI Szymon Głogowski
NIP: 7772869256
REGON: 382811231